Nadszedł czas, w którym warto rozpocząć pierwsze przygotowania do wiosennego ukwiecenia naszych balkonów i tarasów. I choć przed nami jeszcze mroźny luty i nieprzewidywalny marzec, to już dziś do pracy powinni przystąpić wszyscy, którzy chcieliby posadzić rośliny wyhodowane z nasion. Już w lutym rozpoczynamy wysiew nasion  niektórych roślin. Oczywiście jeszcze w domowym zaciszu, na parapecie, gdzie będą mogły przeczekać chłody zimy i wczesnej wiosny. Wiele osób czeka na kwiecień i maj, gdy w sklepach i na targowiskach pojawią się gotowe sadzonki. To rozwiązanie wygodne i mniej pracochłonne. Czy warto jednak pozbawiać się radości podglądania kiełkujących roślin? Zdecydowanie nie! ?

Jeśli zatem jesteśmy gotowi do stworzenia naszego balkonowego ogrodu od podstaw, powinniśmy dobrze zaplanować wszystkie działania. Nasze doświadczenia w tej materii zbieramy od ponad 10 lat i dobrze wiemy, że plan jest potrzebny, aby ogród nie tylko miał przysłowiowe „ręce i nogi” ale także cieszył oczy zdrowymi i odpowiednio dobranymi roślinami. Co tutaj planować, skoro mamy parę metrów do dyspozycji – spytacie… Otóż prawda jest taka, że stworzenie ciekawego i pięknego ogrodu balkonowego jest o wiele trudniejsze niż zagospodarowanie przydomowego ogrodu. W tym drugim nie mamy jednego, istotnego ograniczenia: powierzchni. W ogrodach przydomowych można sobie pozwolić na wiele roślin, które na balkonie nie mogłyby zaistnieć chociażby z racji ich rozmiaru. A może niekoniecznie? Prawda jest taka, że na naszym metrowym balkonie pojawiają się nie tylko kwiaty, ale także krzewy i… drzewa. Te ostatnie goszczą u nas tak długo, aż doniczki nie staną się dla nich zbyt małe. Potem trafiają na przyblokowy trawnik lub na działki do znajomych. Niemniej jednak jest wiele roślin, które zamiast bujnie rosnąć, ledwie wegetowałyby na balkonie chociażby z powodu niewielkiej ilości ziemi, jaką możemy im zaoferować.

Standardowe, balkonowe skrzynki mają ledwie 13-15 cm wysokości i niewiele więcej szerokości. To wymiary, które są wystarczające dla takich kwiatów jak wiosenne bratki, prymule czy szafirki, pelargonie, aksamitki, begonie, lobelie i wielu innych. Są też takie, które do dobrego wzrostu będą potrzebowały więcej ziemi. Do nich zaliczymy m.in. większość traw ozdobnych, krzewy zimozielone (bukszpany czy żywotniki) róże czy choćby hortensje. Dla tych roślin powinniśmy przygotować odpowiednio duże pojemniki lub doniczki. I tutaj dochodzimy do problemu, jakim jest powierzchnia balkonu, jaką mamy do dyspozycji oraz waga dużej donicy wraz z ziemią i posadzoną w niej rośliną. Na dużych, kilkunastometrowych tarasach możemy sobie pozwolić na większe i cięższe pojemniki, w których posadzimy ozdobne krzewy a nawet drzewa. Na małym balkonie (takim jak nasz) szczytem możliwości jest (niekoniecznie kamienna z racji wagi) donica o średnicy 35-40 cm. To sprawia, że rozplanowanie powierzchni i wybranie roślin staje się priorytetem. O pojemnikach i donicach oraz systemach korzeniowych będziemy pisać w kolejnych artykułach.

Kilkunastoletnie doświadczenie z naszym BOB-em (nazwaliśmy go Balkonowy Ogród Botaniczny) sprawiło, że wiemy już, ile i czego możemy posadzić. Ta logistyka ogranicza późniejsze frustracje do minimum. Czytajcie kolejne odcinki “Mojego Balkonu”, w których opowiemy Wam o przygotowaniach do sezonu i poradzimy co zrobić, aby wasz BOB wyglądał pięknie i cieszył oczy do później jesieni… | JD